Z wielką przyjemnością mamy zaszczyt powiadomić Panią Marte
Cole, że została przyjęta na wydział Prawa na uniwersytecie
Oxford z najlepszym wynikiem na uczelni.
Prosimy o szybki kontakt pod podany numer telefonu.
Z poważaniem
Antone Experie
tel.696969699
-O mój Boże!! Niemożliwe!!
Przyjęli mnie!! Rozumiesz?!-wrzasnęłam tak głośno, że Emma
która trzymała popkorn w rękach upuściła miskę na ziemie
-Jejku Marta tak się cieszę-odparła przytulając mnie. Ja i moja
najlepsza przyjaciółka będziemy uczęszczać do jednej z lepszych
uczelni w kraju.
Ale wróćmy do początku...
Nazywam się Marta i mam 19lat. Razem z Emmą przeprowadziłyśmy się
do Londynu rok temu. Przez ten czas obie pracowałyśmy jako tancerki
w klubie w którym pokazują się największe gwiazdy show biznesu.
Przez to nie tylko nieźle się dorobiłyśmy ale i poznałyśmy
wiele wpływowych ludzi i gwiazd.
Jesteśmy z Polski.
Uwielbiamy tańczyć, śpiewać, grać w siatkówkę i zespół One
Direction.
Pierwszy rok studiów był wymarzony. Em i ja musiałyśmy zawitać w
progach Oxfordu i tam zamieszkać. Nasze mieszkanie w Londynie nadal
było nasze więc w wolne dni wracałyśmy do miasta Big Bena...
-Co dzisiaj mamy?-powiedziała do mnie Emma
-Jest 7 rano. Kobieto i idź spać!-wymamrotałam jej i obróciłam
się na drugi bok.
-Today is... No śpiochu!! dzisiaj jest...-mówiła podekscytowana
-Zaraz zaraz wczoraj był czwartek więc dzisiaj na pewno jest...
Piątek-stwierdziłam
-NIEEE Sylwester!! Sylwester i nasz występ w klubie. Pamiętasz!!
Mamy śpiewać piosenkę One Direction.
-Jupii- powiedziałam oschle. Przemyślałam to co powiedziała Em i
po minucie do mnie dotarło-Co!! Dzisiaj jest Sylwester. O ja ciesz
pierdziele-w tym samym momencie wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam
do łazienki się przebrać i umyć.
-mówiłam ci, że dzisiaj Sylwester i tańczymy. Nie chciałaś mnie
słuchać to masz za swoje-mówiła Emma oparta o ramę drzwi.
-Dobra dobra nie gadaj już tak bo ci język spuchnie i co wtedy
będzie- droczyłam się z nią wychodząc z łazienki.-zrobiłaś
śniadanie?-spytałam
-zapakowałam kanapki w pracy mamy być na równą 9 a jest 7.50 więc
zbieraj dupę i jedziemy bo nas szef zabije jak się
spóźnimy-oznajmiła
-już gotowa. Chodź.
W 5 min byłyśmy już w aucie. Prowadziłam ja. Jak zwykle. Lubiłam
to ale Em też od czasu do czasu mogłaby zasiąść za stery naszego
Audi.
O 8.55 byłyśmy pod klubem.
-widzisz zdążyłyśmy-powiedziałam uradowana gasząc samochód
-jeszcze nie weszłyśmy. Szybciej
W sumie miała racje dostać się do klubu jest problem. Ochroniarze,
ochroniarze i jeszcze raz ochroniarze.
-NO no moje panie się nie spóźniły-oznajmił Mark czyli nasz szef
-dla władcy wszystko-zaśmiałam się cicho
-hyhm-odkaszlnął. Był to zajebisty szef. Takiego mieć to
rzadkość.
-Tak więc moje podwładne-zmienił głos na wyższy i zaczął się
wygłupiać-raz do garderoby przebrać się w łachmany i próbę
zrobić w try miga-zakończył śmiejąc się
-tak jest Kevinie Dziam Dziam- lubiałyśmy tak na niego mówić. Po
'rozkazie' grzecznie poszłyśmy się przebrać. Około godziny 9.30
byłyśmy gotowe. Weszłyśmy na scenę, zaczęłyśmy tańczyć i
śpiewać. Po prostu robić swoje. Po 2h masakry jaką przeszłyśmy
z Markiem(był miły ale jeśli chodzi o występy jest bardzo surowy
i wszystko musi być dopięte na ostatni guzik) pogratulował nam.
-dziękujemy
-macie czas wolny do 20.
-dzięki- powiedziałyśmy i poszłyśmy do garderoby wziąć kąpiel.
-Ja jestem wykończona. Mam nadzieję że te 7godzin jakoś na mnie
zadziała regeneracyjnie bo jak nie to mamy problem-stwierdziła Em.
ja pokiwałam znacząco głową
-chodź weźmiemy tę kąpiel i spadamy – łazienki były dwie dla
mnie i dla niej.
Po dobrej godzinie wyszłyśmy z klubu i udałyśmy się do Nandos
coś zjeść.
-Myślisz że One Direction będą na dzisiejszej imprezie w
klubie?-kiedy Emma to powiedziała aż się zadławiłam
jedzeniem-spokojnie. Tak tylko mówie
-yhy... było by fajnie ale wiesz to jest nierealne jak dla mnie
-odpowiedziałam speszona
-Emma jest 13. musimy jechać do domu zabrać rzeczy na występ i
jechać z powrotem do klubu bo się nie wyrobimy. Zjadaj to szybko.
-już kończę nie widzisz?!-w tym momencie wyjęłam mojego iPhona i
zrobiłam jej zdjęcie. Wsadziła całego humberegera do buzi.
-hahaha. Jaka foteczka na Twittera.
-bardzo śmieszne...
-Gdzie są moje buty?-wrzeszczałam- Emma znowu je ruszałaś?
-nie. Czemu jak coś zginie to zawsze jest na mnie co?
-no nie wiem, może dlatego że mieszkamy tu tylko we
dwie-odpowiedziałam jej i zaczęłam dalej szukać.
-mam
-co masz?
-buty
-moje?? gdzie były?-mówiłam uradowana-oooołł...
-tak więc Marto czekam na przeprosiny-mówiła stanowczo. Okazało
się że moje zaginione buty leżą na łóżku w sypialni
-wiesz że cię kocham-zrobiłam maślane oczka. Podeszłam do niej i
ją pocałowałam i dałam buziaka w poliko...
-Powitajmy gorącymi brawami Martę i Emmę-była pora występu.
Zapowiedziano nas i wyszłyśmy podekscytowane a zarazem zestresowane
na scene.
Gdy już stałyśmy na niej pierwsze co rzuciło mi się w oczy był
Simon Cowell.
Spięłyśmy się i zaczełyśmy śpiewać Hit One Direction- What
makes you beautiful.
Ja miałam kwestię Harre'go i Zayn'a a Emma pozostałych.
Spojrzałam ostatni raz na przyjaciółkę i zaczęła lecieć muzyka
Liam:
You're insecure
Don't know what for
You're turning heads when you walk through the do-o-or
Don't need make-up
To cover Up
being the way that you are is eno-o-ough
Harry:
Everyone else in the room can see it
Everyone else but you-u
Wszyscy:
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know you're beautiful!
If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, you're beautifu-u-ul!
That's what makes you beautiful!
Zayn:
So c-come on
You got it wrong
To prove I'm right I put it in a so-o-ong
I don't know why
You're being shy
And turn away when I look into your e-e-eyes...
Harry:
Everyone else in the room can see it
Everyone else but you-u
Wszyscy:
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know, you're beautiful!
If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautifu-u-ul!
That's what makes you beautiful!
Wszyscy:
Na Na Na Na
Na Na Naaaa
Na Na
Na Na Na Na
Na Na x2
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know you're beautiful!
If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, you're beautifu-u-ul!
That's what makes you beautiful!
Zayn:
So c-come on
You got it wrong
To prove I'm right I put it in a so-o-ong
I don't know why
You're being shy
And turn away when I look into your e-e-eyes...
Harry:
Everyone else in the room can see it
Everyone else but you-u
Wszyscy:
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know, you're beautiful!
If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautifu-u-ul!
That's what makes you beautiful!
Wszyscy:
Na Na Na Na
Na Na Naaaa
Na Na
Na Na Na Na
Na Na x2
Szło nam nawet całkiem nieźle... i wtedy sobie przypomniałam że
muszę zaśpiewać solówkę Harre'go czego się obawiałam...
Harry:
Baby You light up my world
like nobody else
the way that you flip your hair
gets me overwhelmed
but when you smile at the ground
it ain't hard to tell
Baby You light up my world
like nobody else
the way that you flip your hair
gets me overwhelmed
but when you smile at the ground
it ain't hard to tell
Wszyscy:
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
If only You saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautifu-u-ul!
You don't know, You're beautifu-u-ul!
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
If only You saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautifu-u-ul!
You don't know, You're beautifu-u-ul!
Harry:
That's what makes you beautiful!
Zakończyłam.
Uff udało się. Ukłoniłyśmy się i zeszłyśmy za kulisy.
Słyszałyśmy tylko wiwaty.
-udało
się-powiedziała Emma która skakała ze szczęścia
-tak!
Tak! Jesteśmy najlepsze.-odpowiedziałam jej-chodź idziemy się
przebrać i wychodzimy na salę
-oki
doki-miałyśmy zapewnione party po występnie
Ja
miałam na sobie czarną sukienkę i wysokie szpilki w kolorze
militarii, włosy pozostawiłam rozpuszczone ponieważ miałam je
długie do pasa. Emma natomiast założyła czerwoną sukienkę i
czarne botki z ćwiekami, jej kasztanowe włosy związała w kitkę.
Było
około 22 wyszłyśmy na salę. Prosto poszłyśmy do baru po jakieś
drinki.
W
międzyczasie podszedł do nas Mark
-piękny
występ moje drogie. Myślę, że co do wynagrodzenia...-zatrzymał
się-porozmawiamy o tym dobrze.-stwierdził a my pokiwałyśmy głową
na tak- bawcie się. Zasłużyłyście na to
-Dziękujemy
i tobie też dobrej zabawy-odpowiedziała Emma
-To
się nie dzieje naprawdę-oznajmiłam-kolejne wynagrodzenie!!
-daj
spokój. Bawmy się jak to powiedział szef haha-rozluźniła tą
sytuację Em
-ok.
let's dance-wstałyśmy i poszłyśmy na parkiet...
Cały
czas tańczyłyśmy kiedy Em w pewnym momencie przyjaciółka
zwróciła mi uwagę, że jakieś typy się na nas gapią
-myślisz
że chcą nas zgwałcić?-zażartowałam i zaczęłam się śmiać
-zapraszamy
wszystkich na zewnątrz za 5 min powitamy nowy rok
-nie
przesadzaj tylko chodź-dokończyłam to co miałam do powiedzenia
ponieważ przerwał mi spiker.
-odliczamy
-3...
-2...
-1...
-Happy
New Year-krzyknął Ian(spiker)
-Wszystkiego
najlepszego Marta na nowy rok i miłości
-Tobie
też-odpowiedziałam i przytuliłam ją
Po
ciekawym pokazie fajerwerek weszłyśmy z powrotem do środka i
wtedy przywieźli ogromy czekoladowy tort dla gości.
Około
godziny 2rano miałyśmy dość i chciałyśmy tylko pójść do
garderoby po nasze rzeczy i szybko jechać do domu.
Idąc
przez korytarz nie zauważyłyśmy żadnego ochroniarza. Dochodząc
do naszych drzwi które zresztą były do połowy otwarte
dostrzegłyśmy światło...
-co
to ma być? Zaraz dorwę i zabije te naszą ochronę-wtrąciła Em
-przecież
to jest do cholery nasza prywatna strefa- krzykłam- jutro powiem o
tym Markowi i się kończy a teraz wchodzimy. Chwyciłam za klamkę...
-Co
się tu......dzieje-ostatnie słowo powiedziałam ciszej. Spojrzałam
na Emme która tak samo jak ja była w szoku. Przed nami stało pięć
marzeń każdej dziewczyny na świecie.
-Marta
jesteśmy takie pijane czy tam serio stoją chłopaki z One Direction
i GRZEBIĄ W NASZYCH RZECZACH-pomimo to że ich kochamy ostanie słowa
Em podkreśliła bardzo mocno. Jak na 2 rano nieźle się trzymali.
Wtedy wkroczyłam ja
-Przepraszam!?!?-było
widać strach w ich oczach-W tej chwili w dupie mam to że was
kochamy. Jakim prawem włamujecie się do naszej garderoby.
CO!!!!!-wywrzeszczałam-Pytam się!!!!!-skończyłam i złożyłam
ręce na brzuchu.
-MY...-zaczął
Liam
-NO...TEN...-ciągnął
Louis
-Czekamy!!-wtrąciła
Emma już mocno zdenerwowana-Cymbały! Tu są nasze telefony,
pieniądze, ubrania!! Włamaliście się i szperacie w szafkach w
szufladach i gdzie się tylko da!! Ludzie tak się nie robi-było
widać żal w ich oczach. W tamtym momencie myślałam że Em po
prostu im przywali ale ją powstrzymałam
-podobało
nam się jak wystąpilyście...mówił Harry- i jesteście ładne...
-Chcieliśmy
w jakiś sposób znaleźć informacje na wasz temat-przejął
pałeczkę Zayn
-to
trzeba było się zapytać szefa, ochrne a nie włamywać się
tutaj-powiedziałam
-Przepraszamy-zakończył
Niall- po słowach przepraszam z ust Nialla widziałam że Emma
mięknie. Wiedziałam że ma słabość do niego...
-Jest
po 2 damy wam nasze numery telefonów i zadzwonicie do nas
dobrze?-spojrzałam z niedowierzaniem na przyjaciółkę. Ona tak z
tym wyleciała jakby ich na ulicy spotkała i tego...tej kłótni...
tego wszystkiego nie było...
-Piszcie
7933...-mówiła numer swojego telefonu a oni zadowoleni zapisywali
go w swoich komórkach-Teraz ty-szturchnęła mnie
-aa
tak tak-wyjęłam telefon i podawałam ciąg cyferek-6645...
-Dziękujemy
wam bardzo i jeszcze raz przepraszamy-sprostował Liam- naprawde
chcieliśmy tylko...-nie wiedział co powiedzieć
-nie
przedobrzyj- zaczęłam- a teraz wynocha bo zaraz mi ta dobroć na
was przejdzie i się z wami skończy-podsumowałam
-jasne
już nas nie ma-odrzekł Louis. Pożegnali się i wyszli
-CO...JAK...MY...KIEDY...AAA??-jękałam
się, bo to co przed chwilą się stało było jak sen...
-...-wyraz
twarzy Em był taki sam jak mój niby to się stało ale i tak żadna
z nas w to nie wierzyła
-jedziemy
do domu?-zapytałam
-yhym...
Po
4 byłyśmy w pokojach. Jeszcze tylko raz chciałam sprawdzić czy
nikt nie dzwonił i zauważyłam że dostałam sms'a. Nieznany numer.
Otworzyłam wiadomość i czytałam z niedowierzaniem...
Dziękuje
za dzisiaj. Byłaś niesamowita. I ta solówka. Dobranoc piękna
Hxx
Boże
kochany on widział występ...uradowana w końcu poszłam spać...
Mamy tego imagina
Z dedykacją dla @jmjmarta
Pozdrawiam wszystkich
LAST-FISRT-KISS
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz