niedziela, 3 lutego 2013

Rodział 3


3.Zaraz się zabije.

**Oczami Rozalii**

-Przepraszam Pani Dyrektor. Przyjaciel dzwonił-byłam w szkole, za 5 dni miał rozpocząć się nowy rok szkolny, musiałam poznać szkołę.
-Nic nie szkodzi, chodźmy dalej panienko Gilbert.
Zwiedzałam szkołę ze trzy godziny byłam wykończona, chociaż mi się podobało.
-Dziękuje bardzo za pokazanie szkoły.
-To ja dziękuje-powiedziała dyrektorka w sumie spoko babka z niej. Polubiłam ją.
-Do widzenia- powiedziałam i odjechałam
Była godzina 17.00 miałam serdecznie dość tego dnia. Postanowiłam, że wrócę wcześniej do domu. Zadzwoniłam do Nialla choć niechętnie z informacją, iż zawitam w domu za jakieś 30minut.
Postanowiłam, że wybaczę mu to kłamstwo związane z castingiem ale nie będę tego okazywać, że mi przeszło. Niech się stara, uwielbiam patrzeć jak lata koło mnie w kółko i mi usługuje.
Podjechałam pod podjazd i ujrzałam kolejny zresztą dzisiaj bukiet herbacianych róż i lampki pozawieszane nad drzwiami wejściowymi. Wiedziałam, że prędzej czy później coś wymyśli ale nie spodziewałam się czegoś romantycznego.
Wzięłam bukiet do rąk, podeszłam do drzwi, otworzyłam je i zobaczyłam jego stojącego przede mną. Podszedł do mnie i powiedział-
-Przepraszam cię bardzo wybacz mi.
-Zanieś mnie do sypialni-powiedziałam, tak mi się chciało spać, że tylko tego chciałam. Wziął mnie na ręce i kiedy był w moim pokoju położył mnie na łóżku i rzekł:
-Zaraz wracam
-dobrze-odpowiedziałam, nawet nie wiem kiedy zasnęłam


**Oczami Nialla**

-Skarbie je...stem- zaraz się zabije! Czemu ona zasnęła!? Ja to mam pecha. Stałem tak w tych samych bokserkach z 5 minut przyglądają się jej jak śpi kiedy w końcu się ocknąłem.
Przebiorę ją w piżamę.
Było po 19. Zamknąłem drzwi od jej pokoju i zszedłem na dół. Włączyłem telewizor.
Oglądałem z 3 godziny i już powoli przysypiałem kiedy usłyszałem jak po schodach schodzi Rozalii. Udawałem, że śpię.


**Oczami Rozalii**

-AAA-krzykłam ale cicho. Leżałam w piżamie. Co jak?? Przecież ja się nie przebrałam! Stop. Spokojnie. Pewnie Niall mnie przebrał, jest taki słodki. Szkoda tylko że nie położył się koło mnie.
Otworzyłam po cichutku drzwi i usłyszałam jak na dole gra TV. Chciało mi się jeść. Nie zważając na to czy blondyn jest w salonie poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kanapki. Kiedy zjadłam poszłam do salonu wyłączyć telewizor gdyż Głodomor smacznie sobie spał.
Kiedy brałam pilota do ręki ktoś chwycił mnie od tyłu. W pierwszym momencie miałam ochotę mu przywalić bo mnie wystraszył.
-Wyspałaś się kotku?-powiedział. Uwielbiałam jak tak do mnie mówił, ale musiałam być twarda
-Nie! Możesz mnie puścić?!-warknęłam
-Nie! Nie powiedziałaś mi czy przyjęłaś przeprosiny
-Puszczaj bo cię uderzę. Wiesz że potrafię!-Bycie wrestlingerką pomagało w takich sytuacjach. Jednym ruchem mogłam rzucić go na podłogę. Miała to zrobić gdy ten zaczął całować mnie po szyi.
-Proszę cię chce mi się spać-awww. Rozmarzyłam się
-Nadal chcesz żebym cię puścił?-szepnął mi do ucha lekko go przygryzając. W tamtym momencie odwrócił mnie do siebie i musnął moje usta. Co ja poradzę, że on tak na mnie działa, nie mogę mu się oprzeć.
Nie Rozalii ogarnij się!! Nie możesz!- mówiłam sama do siebie-Pogłębił pocałunek. Wiedziałam, że znów skończy się to sypialną.
Ogarnij się DiBiase!!
Jednak moje serce nie słuchało chciało Nialla poczuć jeszcze raz.
Przestał mnie całować i cicho powiedział:
-Idziemy do mojej sypialni?-Kiwnęłam głową na zgodę...
To było piękne. Po skończonym stosunku położyłam się koło niego:
-Kocham Cię-powiedziałam
-Ja ciebie też-odpowiedział
I zasnęłam w jego mocnych objęciach.




Mamy 3 rozdział
Jestem mega szczęśliwa, że go w końcu przepisałam z mojego zeszytu.
Miłego czytania
LAST-FIRST-KISS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz