3.Zaraz
się zabije.
**Oczami
Rozalii**
-Przepraszam
Pani Dyrektor. Przyjaciel dzwonił-byłam w szkole, za 5 dni miał
rozpocząć się nowy rok szkolny, musiałam poznać szkołę.
-Nic
nie szkodzi, chodźmy dalej panienko Gilbert.
Zwiedzałam
szkołę ze trzy godziny byłam wykończona, chociaż mi się
podobało.
-Dziękuje
bardzo za pokazanie szkoły.
-To
ja dziękuje-powiedziała dyrektorka w sumie spoko babka z niej.
Polubiłam ją.
-Do
widzenia- powiedziałam i odjechałam
Była
godzina 17.00 miałam serdecznie dość tego dnia. Postanowiłam, że
wrócę wcześniej do domu. Zadzwoniłam do Nialla choć niechętnie
z informacją, iż zawitam w domu za jakieś 30minut.
Postanowiłam,
że wybaczę mu to kłamstwo związane z castingiem ale nie będę
tego okazywać, że mi przeszło. Niech się stara, uwielbiam patrzeć
jak lata koło mnie w kółko i mi usługuje.
Podjechałam
pod podjazd i ujrzałam kolejny zresztą dzisiaj bukiet herbacianych
róż i lampki pozawieszane nad drzwiami wejściowymi. Wiedziałam,
że prędzej czy później coś wymyśli ale nie spodziewałam się
czegoś romantycznego.
Wzięłam
bukiet do rąk, podeszłam do drzwi, otworzyłam je i zobaczyłam
jego stojącego przede mną. Podszedł do mnie i powiedział-
-Przepraszam
cię bardzo wybacz mi.
-Zanieś
mnie do sypialni-powiedziałam, tak mi się chciało spać, że tylko
tego chciałam. Wziął mnie na ręce i kiedy był w moim pokoju
położył mnie na łóżku i rzekł:
-Zaraz
wracam
-dobrze-odpowiedziałam,
nawet nie wiem kiedy zasnęłam
**Oczami
Nialla**
-Skarbie
je...stem- zaraz się zabije! Czemu ona zasnęła!? Ja to mam pecha.
Stałem tak w tych samych bokserkach z 5 minut przyglądają się jej
jak śpi kiedy w końcu się ocknąłem.
Przebiorę ją w piżamę.
Było po 19. Zamknąłem drzwi od jej pokoju i zszedłem na dół. Włączyłem telewizor.
Oglądałem z 3 godziny i już powoli przysypiałem kiedy usłyszałem jak po schodach schodzi Rozalii. Udawałem, że śpię.
**Oczami Rozalii**
-AAA-krzykłam ale cicho. Leżałam w
piżamie. Co jak?? Przecież ja się nie przebrałam! Stop.
Spokojnie. Pewnie Niall mnie przebrał, jest taki słodki. Szkoda
tylko że nie położył się koło mnie.
Otworzyłam po cichutku drzwi i usłyszałam
jak na dole gra TV. Chciało mi się jeść. Nie zważając na to czy
blondyn jest w salonie poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kanapki.
Kiedy zjadłam poszłam do salonu wyłączyć telewizor gdyż
Głodomor smacznie sobie spał.
Kiedy brałam pilota do ręki ktoś
chwycił mnie od tyłu. W pierwszym momencie miałam ochotę mu
przywalić bo mnie wystraszył.
-Wyspałaś się kotku?-powiedział.
Uwielbiałam jak tak do mnie mówił, ale musiałam być twarda
-Nie! Możesz mnie puścić?!-warknęłam
-Nie! Nie powiedziałaś mi czy przyjęłaś
przeprosiny
-Puszczaj bo cię uderzę. Wiesz że
potrafię!-Bycie wrestlingerką pomagało w takich sytuacjach. Jednym
ruchem mogłam rzucić go na podłogę. Miała to zrobić gdy ten
zaczął całować mnie po szyi.
-Proszę cię chce mi się spać-awww.
Rozmarzyłam się
-Nadal chcesz żebym cię puścił?-szepnął
mi do ucha lekko go przygryzając. W tamtym momencie odwrócił mnie
do siebie i musnął moje usta. Co ja poradzę, że on tak na mnie
działa, nie mogę mu się oprzeć.
Nie Rozalii ogarnij się!! Nie możesz!-
mówiłam sama do siebie-Pogłębił pocałunek. Wiedziałam, że
znów skończy się to sypialną.
Ogarnij się DiBiase!!
Jednak moje serce nie słuchało chciało
Nialla poczuć jeszcze raz.
Przestał mnie całować i cicho
powiedział:
-Idziemy do mojej sypialni?-Kiwnęłam
głową na zgodę...
To było piękne. Po skończonym stosunku
położyłam się koło niego:
-Kocham Cię-powiedziałam
-Ja ciebie też-odpowiedział
I zasnęłam w jego mocnych objęciach.
Mamy 3 rozdział
Jestem mega szczęśliwa, że go w końcu
przepisałam z mojego zeszytu.
Miłego czytania
LAST-FIRST-KISS
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz