- Weronika możesz
na chwilę zejść na dół? - krzyczy mama z kuchni.
- Już idę!!!
Schodząc po schodach już czułam piękny zapach naleśników, które były popisowym daniem mamy. Robiła je w różnych kształtach, od prostych kwadracików i kółeczek począwszy aż do wymyślnych kształtów, których nawet nie da się opisać.
- Pamiętasz o tym, że musisz mnie dziś zawieźć do Centrum Handlowego? - spytałam.
- Po co? Nie masz przypadkiem się czegoś uczyć?
- Mamo, jak możesz nie pamiętać? Dzisiaj One Direction podpisuje swoją płytę. Wiesz dobrze jak długo na to czekałam.
- No tak, przepraszam, ale nie mogę z tobą pojechać, bo muszę zostać dłużej w pracy. A wiesz dobrze, że nie pracuję w domu, a w centrum Londynu. To nie jest takie proste dotrzeć tutaj w pięć minut w godzinach szczytu.
- Tak wiem, w takim razie pojadę metrem.
- No nie wiem, boję się o Ciebie.
- Chyba nie myślisz, że przepuszczę okazję, aby spotkać 1D?
- Dobrze, w takim razie się zgadzam.
- Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!! Jesteś najlepszą mamą na świecie!!!
Kiedy mama się zgodziła, szybko pobiegłam do pokoju wybrać kreację na spotkanie ze swoimi idolami. W końcu zdecydowałam się na to: http://stylistki.pl/wieczorowa-pora--248050/ .
- Już idę!!!
Schodząc po schodach już czułam piękny zapach naleśników, które były popisowym daniem mamy. Robiła je w różnych kształtach, od prostych kwadracików i kółeczek począwszy aż do wymyślnych kształtów, których nawet nie da się opisać.
- Pamiętasz o tym, że musisz mnie dziś zawieźć do Centrum Handlowego? - spytałam.
- Po co? Nie masz przypadkiem się czegoś uczyć?
- Mamo, jak możesz nie pamiętać? Dzisiaj One Direction podpisuje swoją płytę. Wiesz dobrze jak długo na to czekałam.
- No tak, przepraszam, ale nie mogę z tobą pojechać, bo muszę zostać dłużej w pracy. A wiesz dobrze, że nie pracuję w domu, a w centrum Londynu. To nie jest takie proste dotrzeć tutaj w pięć minut w godzinach szczytu.
- Tak wiem, w takim razie pojadę metrem.
- No nie wiem, boję się o Ciebie.
- Chyba nie myślisz, że przepuszczę okazję, aby spotkać 1D?
- Dobrze, w takim razie się zgadzam.
- Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!! Jesteś najlepszą mamą na świecie!!!
Kiedy mama się zgodziła, szybko pobiegłam do pokoju wybrać kreację na spotkanie ze swoimi idolami. W końcu zdecydowałam się na to: http://stylistki.pl/wieczorowa-pora--248050/ .
W końcu byłam na
miejscu. Podróż metrem zajęłam mi jakieś 10 minut, nie było
nawet tak źle. Weszłam do środka i zobaczyłam tłumy nastolatek,
które stały w kolejce do długiego stolika ustawionego na środku
galerii. Kolejka ciągnęła się aż na 2 piętro. "Nigdy ich
nie spotkam" - pomyślałam. Nagle poczułam jak ktoś dźga
mnie w plecy. Odwróciłam się ze złością i już miałam
nawrzeszczeć na tą bezczelną osobę, ale zamiast tego mnie
zamurowało. Za mną stał chłopak w kapturze i ciemnych okularach.
Musiał to być chłopak directioner. Już miałam zapytać go o
imię, kiedy usłyszałam piski i wrzaski dziewczyn przez które nie
dało się ani nic powiedzieć, ani nic usłyszeć. Jednak udało mi
się coś wychwycić, a mianowicie były to głosy chłopców z 1D.
Nie wierzyłam własnym oczom (na wszelki wypadek sama się
uszczypnęłam i okazało sie, że to nie jest sen). Ale coś mi nie
pasowało... nie było Nailla. Jak to możliwe? Kocham go najbardziej
z nich wszystkich, a jego nie ma? Nie mogłam w to uwierzyć. Chłopcy
przeprosili w jego imieniu i powiedzieli, że źle się czuł i nie
mógł przyjść. Byłam załamana.
Nagle usłyszałam męski głos. To był ten chłopak directioner, który próbował mnie pocieszyć. Kurcze!!! Rozmawiałam z nim, ale kogoś mi przypominał. W końcu zapytałam go o imię.
A on odpowiedział:
-N.... Noah, a ty?
- Weronika, bardzo miło mi cię poznać.
Jednak coś mi w nim nie pasowało. Miał bardzo znajomy głos i sposób bycia. No ale cóż pozory czasem mylą.
Nagle usłyszałam męski głos. To był ten chłopak directioner, który próbował mnie pocieszyć. Kurcze!!! Rozmawiałam z nim, ale kogoś mi przypominał. W końcu zapytałam go o imię.
A on odpowiedział:
-N.... Noah, a ty?
- Weronika, bardzo miło mi cię poznać.
Jednak coś mi w nim nie pasowało. Miał bardzo znajomy głos i sposób bycia. No ale cóż pozory czasem mylą.
30 minut
poźniej
Cały czas rozmawiam z Noah. Myślę, że nadajemy na tych samych falach. Wymieniliśmy się nawet swoimi numerami telefonów. Po chwili usłyszałam głos Harry'ego:
- Ok Niall!!! Wyłaź!! Nie możemy Cię już tak dłużej kryć!!!
Wszyscy ze zdziwieniem zaczęli rozglądać się po każdym zakamarku galerii. W końcu spytałam Noah:
- Wiesz może o co tu chodzi?
- Tak wiem - odpowiedział mi.
- Ale skąd?
- Bo to ja jestem Niall Horan. Chciałem po prostu trochę pobyć z moimi fankami. Mam nadzieję, że się nie obrazisz. Bardzo Cię polubiłem Weronika.
- Nie spoko, ale nadal nie mogę uwierzyć, ze stoi przede mną Niall Horan z One Direction.
- Niall złaź na dół!!! - usłyszałam głos Louisa.
- Zadzwonię!!! - powiedział cicho i odszedł, a ja stałam jak wrtyta jeszcze przez jakiś czas.
Cały czas rozmawiam z Noah. Myślę, że nadajemy na tych samych falach. Wymieniliśmy się nawet swoimi numerami telefonów. Po chwili usłyszałam głos Harry'ego:
- Ok Niall!!! Wyłaź!! Nie możemy Cię już tak dłużej kryć!!!
Wszyscy ze zdziwieniem zaczęli rozglądać się po każdym zakamarku galerii. W końcu spytałam Noah:
- Wiesz może o co tu chodzi?
- Tak wiem - odpowiedział mi.
- Ale skąd?
- Bo to ja jestem Niall Horan. Chciałem po prostu trochę pobyć z moimi fankami. Mam nadzieję, że się nie obrazisz. Bardzo Cię polubiłem Weronika.
- Nie spoko, ale nadal nie mogę uwierzyć, ze stoi przede mną Niall Horan z One Direction.
- Niall złaź na dół!!! - usłyszałam głos Louisa.
- Zadzwonię!!! - powiedział cicho i odszedł, a ja stałam jak wrtyta jeszcze przez jakiś czas.
Hej Hej
Macie tutaj opowiadanie dla mnie z moim imieniem.
Napisane przez moją Friend.
Nie chciało mi się zmieniać imienia więc jest moje ;)
Mam nadzieję że wam się spodoba
będą dalsze części
Pozdrawiam
Last-First-Kiss
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz